Preloader image
8884
post-template-default,single,single-post,postid-8884,single-format-standard,theme-stockholm,stockholm-core-2.3.2,woocommerce-no-js,stockholm,qodef-qi--no-touch,qi-addons-for-elementor-1.5.7,select-theme-ver-9.0,ajax_fade,page_not_loaded,side_area_uncovered,,qode_menu_,qode-single-product-thumbs-below,wpb-js-composer js-comp-ver-6.8.0,vc_responsive,elementor-default,elementor-kit-8106
moodboard

Po co Ci moodboard.

Po co Ci moodboard?

Dziś będzie o moodboard-ach. To super pomocne narzędzie, a nazwa zapewne nie jest Ci obca. Moodboardy robią projektanci mody, wnętrz, architekci, fotografowie, itp. Moodboard to tablica inspiracji, która ma wyznaczyć kierunek pracy. Moodboardy mogą być bardzo rozbudowane i np. w przypadku salonu zawierać zarówno kolory, faktury tkanin, tapet, farb, jak i mebli. Ale ja dziś chciałabym pokazać Ci, że moodboard jest potrzebny w zasadzie nie tylko na początku tworzenia wnętrza, ale również po dłuższym czasie. Już wszystko tłumaczę:

Najpierw założenia – masz urządzone wnętrze, jest pięknie, funkcjonalnie, dobrze dobrane kolory, wszystko gra, ale lekko Ci się już to wszystko opatrzyło… coś byś już zmieniła, ale nie chcesz burzyć tego, co jest, bo jest przecież extra…

Impuls – wędrujesz po galerii handlowej lub przeglądasz Internet i nagle wpada Ci w oko przepiękny wazon – taki duży, rustykalny, oczami wyobraźni widzisz go na stole w salonie, a w nim bukiet hortensji z gipsówką. No piękny, no! I jeszcze w promocji! No musisz go mieć! Płacisz, targasz giganta do domu, po drodze ogarniasz kwiaty, stawiasz na stole i … no wazon nadal piękny, ale nie pasuje do wnętrza

eh… znowu to samo… wazon wędruje do szafki wstydu…

Najlepsze rozwiązanie – zrób sobie moodboard!

A teraz proste rozwiązanie – robisz moodboard z tego, co masz we wnętrzu – kawałek podłogi, kolor ścian, kawałek zasłony, itp. – zobacz przykłady na poniższych zdjęciach:

moodboard

Dobrze jest też wyznaczyć sobie złoty podział, o którym piszę w darmowym ebook-u (zapisz się poniżej do newslettera, żeby go pobrać), żeby nie zaburzyć proporcji kolorystycznej we wnętrzu. Bo jeśli chodzi o mały wazonik, nie zrobi on nic proporcji, ale duży, taki na pół stołu, już tak.

Zrób sobie zdjęcie takiego moodboardu telefonem, żeby zawsze mieć go przy sobie. Dzięki temu nie popełnisz błędów zakupowych, wydasz pieniądze na te dekoracje, które mają sens w danym pomieszczeniu i unikniesz frustracji.

Czy moodboard nie będzie mnie ograniczał?

Jeszcze muszę poruszyć temat „ograniczania się moodboardem”. Tablica, o której dziś piszę ma wyznaczać główny nurt. Wokół tych kolorów, które są przecież zgodne z Tobą, podobają Ci się, wyglądają spójnie i harmonijnie, budujesz swoje wnętrze. Ale co w przypadku, gdy masz ochotę „zaszaleć”, chcesz dodać jakiś inny kolor?

– czy musisz zmieniać całe wnętrze?

– czy musisz się poruszać tylko w obszarze, który wyznacza Twój moodboard?

NIE. Bierzesz do ręki koło kolorów (warto kupić sobie papierową wersję) i sprawdzasz który szalony kolor będzie fajnie grał z tym, co już masz na moodboardzie. Wtedy wyciągasz z szafki wstydu swój piękny, rustykalny wazon na hortensje z gipsówką i malujesz go na ten szalony, np różowy kolor, wymieniasz poszewki na poduszki dekoracyjne na różowe, warto też zmienić plakaty na takie, które ten odcień różu też mają. Wnętrze całkiem odmienione, pełnia szczęścia 🙂

koło barwMoja paleta kolorów wygląda tak. Jest „ulepszona” o złoty podział i różne podpowiedzi, ale taka najprostsza wystarczy.

Kolory „szalone” dobieramy na zasadzie przeciwności. Czyli np. naprzeciw zielonego jest czerwony i jego odcienie, a obok czerwonego jest ciemny fiolet i jego odcienie. To dlatego różowy będzie dobrze wyglądał z zielonym. Ludzkie oko lubi zarówno harmonię, jak i kontrast.

Więcej o dobieraniu kolorów napisałam TUTAJ

Chcesz wiedzieć więcej – zapraszam Cię do cotygodniowego newslettera „Wnętrza z Bebelinem”. W każdy piątek poleci do Ciebie porcja wnętrzarskich porad i inspiracji.

X